5 oznak, że masz do czynienia z partaczem.

Niedawno zakończyłem remont małego mieszkania. Na etapie kontraktowania prac zadzwoniłem do firmy zajmującej się instalowaniem klimatyzatorów. Po drugiej stronie odezwał się pan, któremu czas i termin mojego telefonu wyraźnie nie pasował. Przedstawiłem w skrócie jakie są moje potrzeby. Odpowiedzi na moje pytania poprzedzała długa pauza wynikająca z konieczności zaciągnięcia się papierosem. Na moje pytanie o możliwość otrzymania oferty usłyszałem odpowiedź: “No to trzeba by przyjechać i to zobaczyć”.

Partacze

Na pytanie kiedy może przyjechać usłyszałem, że “ciężko powiedzieć”.  Zakończyłem rozmowę, krótkim “do widzenia”. Na tym etapie wiedziałem już, że mam do czynienia z partaczem. Niestety w branży budowlano remontowej, zachowanie takie nie jest wyjątkiem. Tutaj trzeba być szczególnie ostrożnym i warto polegać na referencjach, choć i te – z mojego doświadczenia – nie gwarantują, że unikniemy wpadek przy wyborze wykonawców.

Ale nie miejmy złudzeń. Partacze grasują w każdej branży, a  skutki wyboru partacza możemy odczuć również w okolicznościach innych niż remont mieszkania. Na szczęście, partacza można rozpoznać dużo wcześniej – czasem nawet przy pierwszym spotkaniu. Oto 5 zachowań wspólnych dla wszystkich partaczy, niezależnie do branży.

  1. Są nieuchwytni i bardzo zajęci.
    Jeśli wyślesz mailem zapytanie do partacza, najprawdopodobniej nie doczekasz się odpowiedzi. Próba kontaktu telefonicznego z partaczem może również być trudna, a pozostawienie wiadomości z prośbą o kontakt najpewniej pozostanie bez reakcji. Kiedy w końcu uda Ci się skontaktować z partaczem, najpewniej dowiesz się, że nie oddzwaniał bo ma “urwanie głowy”.
  2. Nie zadają pytań.
    Partacz nie potrzebuje niczego się dowiedzieć o Twoich oczekiwaniach. Jeśli partacz nie ma pytań i zapewnia, że da się zrobić oraz, że najchętniej zacznie jutro – uciekaj. Brak potrzeby sprecyzowania Twoich oczekiwań oznacza, że partacz wie, że i tak nie jest w stanie im sprostać. Czasami w pilnej potrzebie i akcie desperacji przymykamy oko na tak oczywistą oznakę, że mamy do czynienia z partaczem. Nie warto.
  3. Robią błędy w ofertach.
    Oczywiście jeśli partacz w ogóle ją przygotuje – najpewniej przekręci Twoje nazwisko w ofercie, którą Ci przedstawi. Bardzo prawdopodobne jest również, że znajdziesz w niej dane poprzedniego klienta partacza. Dobrze również sprawdzić czy sumy się zgadzają – partacz łatwo bowiem myli się w rachunkach. Nie muszę (ale to zrobię) przypominać, że partacz nie zadba o sprawdzenie, czy oferta nie zawiera błędów ortograficznych lub stylistycznych.
  4. Nie dotrzymują terminów spotkań.
    Jak już wcześniej wspomniałem, partacz cierpi na ciągłe “urwanie głowy”. W praktyce oznacza to, że partacz jest umówiony w kilku miejscach na raz, a żadne z tych spotkań nie jest zapisane w jego kalendarzu. Zresztą partacz nie korzysta z kalendarza, bo wszystko pamięta.
  5. Nie dbają o profesjonalną prezentację.
    Partacz, jeśli już dotrze na umówione spotkanie, nie będzie raczej w stanie pozostawić swojej wizytówki. Najpewniej właśnie mu się skończyły, albo… nigdy ich nie posiadał. Partacz nie potrafi również wymienić nazwy swojej strony internetowej, gdzie mógłbyś zapoznać się z jego ogólną ofertą i zrealizowanymi do tej pory projektami. Adres mailowy partacza to – z dużą dozą prawdopodobieństwa – to partacz@buziaczek.pl. Albo coś bardzo podobnego.

Oczywiście, jeśli z jakiegoś powodu przegapisz powyższe sygnały ostrzegawcze, prędzej czy później przekonasz się, że zatrudniłeś partacza. Na tym etapie będzie to niestety o wiele bardziej bolesne i związane ze sporymi nerwami, opóźnieniami w projekcie i przekroczeniem budżetu. Istnieje mała szansa, że ktoś, kto zachowuje się jak potencjalny partacz, ostatecznie doskonale wykona powierzone mu zadanie.

Komentarze

comments