5 powodów, dla których bycie niezastąpionym nie jest fajne.

Jakiś czas temu zleciłem wykonanie pewnego opracowania. Miało być gotowe po 2 tygodniach. Sprawa nie była dla mnie pilna, jednak po blisko 2 miesiącach zwróciłem się z zapytaniem o termin zakończenia pracy. Miła pani, która miała wykonać opracowanie oddzwoniła do mnie, przepraszając za opóźnienie. Zanim jednak przeszła do naszej sprawy, opowiedziała mi chyba całą historię swojego życia.

bycie niezastąpionym

Słuchając jej miałem poczucie, że nie mógłbym nie wysłuchać jej do końca. Poczułem się trochę jak terapeuta, któremu chce opowiedzieć o tym, że musi się zająć wszystkim sama, nie mogąc liczyć na pomoc od kogokolwiek. Opowiedziała mi o swojej rodzinnej sytuacji, jak i o tym, z czym zmaga się w swojej pracy. Słowem, o wszystkim co powoduje, że nie nie dotrzymuje terminów i jak niewiele jest rzeczy, których nie musiałaby zrobić osobiście. Poczułem w pewnym momencie, że jej problem jest bardzo podobny do tego, co według mnie stanowi mój główny problem. Ta Pani – podobnie jak ja – była niezastąpiona. Tak mi się przynajmniej wydawało. Od razu zacząłem jej współczuć. Ale czy rzeczywiście była?

Powszechnie, bycie niezastąpionym uważane jest za coś dobrego. Najczęstsze skojarzenie to zaleta, cnota, aktyw, które pozwalają nam czuć się dobrze w swoim środowisku i spać spokojnie, nie bojąc się, że zostaniemy zastąpieni w naszej pracy zawodowej. Większość postów w internetowych blogach, które możemy znaleźć w sieci na temat bycia niezastąpionym, uczy jak osiągać ten upragniony stan.

Dlaczego wiec czujemy się źle, gdy w końcu stajemy się niezastąpieni.

Zastanawiałem się co powoduje konflikt pomiędzy powszechnym rozumieniem bycia niezastąpionym, a tym jak niezastąpieni czują się naprawdę. Doszedłem do wniosku, że subiektywne poczucie bycia niezastąpionym jest źródłem wielu konfliktów wewnętrznych i częściej ujmuje, niż dodaje wartości w życiu. Oto 5 powodów, dla których bycie niezastąpionym nie jest takie fajne, jakby mogło się wydawać:

  1. Pozbawia możliwości wyboru.
    Jeśli wierzysz, że jesteś niezastąpiony w praktyce trwale pozbawiasz się możliwości wyboru. Nie możesz wybrać innej rzeczywistości, bo w tej nie ma Cię kto zastąpić. Utknąłeś na dobre.
  2. Wypala fizycznie i psychicznie.
    Czujesz, że jesteś niezastąpiony? Najpewniej jesteś też zestresowany. Jesteś sam na polu walki. Nie masz zmiennika, nie masz nawet pomocnika. Jesteś przecież niezastąpiony. A to bardzo męczy zarówno fizycznie, jak i psychicznie.
  3. Pozbawia Cię możliwości rozwoju.
    Nie rozwijasz się. Nie możesz wyznaczyć sobie nowych celów, zdobyć nowych umiejętności i kompetencji – bo jesteś niezastąpiony tu gdzie jesteś. Nie rozwijasz się, tkwisz w miejscu.
  4. Pozbawia osoby z Twojego otoczenia możliwości rozwoju.
    Wierząc, że jesteś niezastąpiony nie dopuszczasz osób z Twojego otoczenia do obowiązków, które pozwoliłyby im rozwinąć się do kolejnego poziomu. Nie masz godnych następców. Nie możesz nic zmienić bo jesteś niezastąpiony, a Ci, którzy mogliby Cię zastąpić nie są wystarczająco dobrzy. Pętla się zaciska.
  5. Podważa zaufanie.
    Nikt wokół Ciebie nie jest w stanie Cię zastąpić. Może nawet chciałbyś, żeby było inaczej, ale nie jest. Po prostu nie możesz nikomu zaufać w ważnych sprawach, w których jesteś niezastąpiony. Nie obdarzasz więc zaufaniem i w zamian też go nie otrzymujesz.

Punkty 4 i 5 to materiał na osobne rozważania. Dotyczą naszej relacji z innymi, a przede wszystkim tego jak poprzez nasze własne przekonanie o byciu niezastąpionym ubezwłasnowolniamy naszych bliskich czy naszych podwładnych lub współpracowników. Przekonanie, że nikt nie może nas zastąpić staje się samospełniającą się przepowiednią. Jeśli robimy wszystko za innych, z pewnością nie dajemy nikomu szansy, by zrobili to samodzielnie.

Przekonanie, że bycie niezastąpionym jest źródłem bezpieczeństwa i stabilizacji wydaje się wiec być wielkim oszustwem. Osobną sprawą jest kwestia tego czy jest to zwykłym mit, czy mechanizm manipulacji, na przykład w środowisku korporacyjnym. Tak czy inaczej, prędzej czy później każdy nieprzekonany przekona się, często boleśnie, że nie ma ludzi niezastąpionych. A jeśli takimi się czujemy, to tylko dlatego że z jakiegoś powodu potrzebujemy mieć poczucie bycia niezastąpionymi.

Komentarze

comments