Motywacja

Czekasz, aż pojawi się ktoś, kto Cię zmotywuje do działania?

O gdyby pojawił się ktoś, kto by mnie zmotywował do działania! Tyle udałoby mi się wtedy osiągnąć. Zła wiadomość. Prawdopodobieństwo, że ktoś taki się pojawi jest raczej niskie. Gdzie miałby się pojawić, skąd? Jeśli dobrze się nad tym zastanowić, to nawet trudno sobie wyobrazić realistyczny scenariusz takiego cudownego zdarzenia. Takie podejście podobne jest do uzależniania swojego szczęścia od wygranej na loterii. Motywacja bierze się z działania.

Motywacja

Nie czekaj na moment, w którym „poczujesz” się zmotywowany do tego, żeby zacząć realizować swoje plany i ambicje. Najprawdopodobniej nigdy on nie nastąpi. Motywacja nie pojawia się nagle znikąd, porywając ludzi do robienia wielkich rzeczy. Motywacja pojawia się z działania. Ściślej rzecz ujmując, motywacja pojawia się z poczucia, że działania przekładają się na wymierne rezultaty, które z kolei dają poczucie własnej wartości.

David Burns, autor książki Feeling Good (która dostępna jest tutaj) porusza ten problem bardzo szczegółowo. Tłumacząc mechanizm motywacji i działania, przywołuje przykład ręcznej pompy do studni, która wymaga najpierw zalania wodą. Bez tego kroku woda po prostu nie popłynie – starsi pewnie dobrze wiedzą o czym piszę, a młodsi muszą uwierzyć na słowo.

Burns porusza też problem nawyku odkładania spraw na później, sprowadzając go do tego samego mechanizmu. Zadaje pytanie: “Co jest pierwsze? Motywacja czy działanie”. Motywacja to doskonały, logiczny wybór. Jednak ktokolwiek udziela takiej odpowiedzi nie ma racji. Motywacja nie jest pierwsza, lecz działanie. Stąd tak łatwo wpaść w cykl odkładania. Jeśli (naiwnie) czekasz na motywację, najprawdopodobniej nigdy nie zaczniesz. Odkładanie – zwane w dużych miastach prokrastynacją 🙂 – jest właśnie spowodowane oczekiwaniem na motywację. Zamiast tego po prostu trzeba zacząć, a motywacja – do dalszego działania – nadejdzie jako produkt pierwszych działań i co najważniejsze pierwszych, często malutkich sukcesów.

Błędem jest przekonanie, że motywacja pojawi się znikąd. Myśląc w ten sposób pozbawiamy się szansy na to by skutecznie realizować swoje najważniejsze plany.

Naukowcy znają pojęcie energii aktywacji. Nie będąc naukowcem, nie zamierzam wchodzić w szczegóły, ale ogólnie rzecz ujmując energia aktywacji to energia (najmniejsza jej jednostka) potrzebna do zapoczątkowania reakcji. Taką samą energię muszę wykrzesać z siebie jeśli chce wcześnie wstać z ciepłego łóżka do zimnego pokoju, przygotować sobie zdrowy posiłek zamiast zamówić dostawę z chińskiego baru czy pobiegać w brzydki dzień. Co ciekawe z bieganiem często jest tak, że ciężko jest wyjść, jednak wracając trudno sobie wyobrazić życie bez tego zastrzyku endorfin.

Zauważyłem, że podobnie działa motywowanie naszych dzieci do nauki. Oceny – niezależnie co można mówić wadach systemu edukacji – w pewnym stopniu motywują do działania. Jednak zupełnie odwrotnie niż podpowiada intuicja. To właśnie dobre oceny najlepiej motywują dzieci do dalszej pracy. Coś jednak musi zainicjować chęci do nauki, po to, by pojawiła się pierwsza “piątka”. Niestety, nie robią tego słabe oceny, które w mojej ocenie jeszcze bardziej zniechęcają do nauki. I jeśli nie robią tego również nauczyciele, to my rodzice mamy spory problem.

Najważniejsze wnioski z tych rozważań są następujące:

• Nie czekaj na motywację i inspirację. Zamiast tego zacznij działać, a motywacja będzie rezultatem i paliwem do dalszego działania. Tylko w ten sposób możesz spowodować, że ważne dla Ciebie projekty nabiorą tempa.

Rozpędzaj się powoli. Zacznij od mniejszych wyzwań. Ich realizacja skuteczna spowoduje, że będziesz bardziej zmotywowany, kiedy weźmiesz się za cięższe zadania.

Umówi się ze sobą. Wpisuj działania do kalendarza i przede wszystkim realizuj to, co w nim zaplanowałeś. Znana zasada głosi, że to, co nie jest zaplanowane w kalendarzu, z pewnością nie zostanie zrealizowane. Co nie oznacza, że wszystko co mamy w kalendarzu zostanie – wszystko zależy od naszej determinacji.

Zacznij działać. Działanie wyznacza to na czym się skupiamy… to na czym się skupiamy wyznacza nasze kolejne działania. Taka sztuczka.

 

 

Komentarze

comments